Blog

powrót
Wróć
04.01.2017

Jak schudnąć 20 kg w 6 miesięcy? Metamorfoza sylwetki Anety

Dietetyka
--
efekty, metamorfoza, motywacja, odchudzanie, redukcja
20 kilogramow w pol roku

Aneta, to kolejna Czytelniczka bloga, która okazała się wytrwałą, pracowitą i inspirującą kobietą. Ma na koncie pierwsze (w mojej ocenie bardzo motywujące!) efekty pracy nad nową sylwetką. Jest kolejnym dowodem na to, że metody proponowane na blogu po prostu działają. Na potwierdzenie załączam krótką rozmowę z Anetą, która zapracowała na to, by schudnąć 20 kg w pół roku!

20 kg mniej w pół roku – jak to zrobić?

jak schudnac 20 kg

Jak wyglądał Twój styl życia przed przełomowym momentem, w którym postanowiłaś schudnąć?

Przed podjęciem decyzji o odchudzaniu odżywiałam się bardzo niezdrowo. Nie jadłam śniadań, często pierwszy posiłek był o 14 a nawet i o 16. Jadłam bardzo dużo fast foodów, mało owoców i warzyw. Jadłam w łóżku i często bardzo późno. Słodycze były moim nieodłącznym przyjacielem. Od stycznia 2016 przyplątała się do mnie depresja. Do maja przytyłam kolejne 5 kg. Nie ruszałam się w ogóle, wejście na trzecie piętro to był problem. Dodatkowo zaczęłam bardzo słabnąć, lekarze wykryli stan przedcukrzycowy. Nie miałam sił na nic. Ciągle byłam smutna.

Pamiętasz ten moment, w którym zdecydowałaś coś zmienić?

jak schudnac 20 kg

W listopadzie 2015 byłam w Zakopanem. Razem z grupką znajomych trochę łaziliśmy po górach. To był mój pierwszy raz w górach. Zaczęłam odczuwać duży dyskomfort – najpierw fizyczny. Tłumaczyłam to sobie, jak i wszystkim dookoła, że to dlatego, że pierwszy raz, że jestem nieprzyzwyczajona, ale gdzieś z tyłu głowy pojawiała się myśl, że to z powodu tego, ile ważę. Wtedy też miałam dosyć trudną dla mnie rozmowę o swoim wyglądzie. Bardzo ją przeżyłam… Uważałam, że nic się nie da zrobić.

To był pierwszy moment, kiedy pojawiła się myśl, ze chciałabym coś zmienić. W maju 2016 spotkałam się z koleżanką, która powiedziała, że pomoże mi coś zmienić. Wiedziałam, że będzie bardzo trudno. W sierpniu trafiłam na Twojego bloga w sierpniu. Posty mnie motywowały, korzystałam (i korzystam) z przepisów. Czytam teksty, jak mi źle i gdy wydaje mi się, że to wszystko bez sensu. Później jest lepiej.

Szukasz dodatkowych źródeł inspiracji? Zobacz metamorfozy moich Czytelników:

Co sprawiało Ci największe problemy w odchudzaniu?

Nieregularne jedzenie, staram się pilnować godzin, cały czas się tego jeszcze uczę. Przeszkadzał też bardzo przyziemny, ale jednak problem – brak mikrofalówki w pracy (pracuję po 10 godzin). Nie pomagały też napady myślenia, że nigdy nie osiągnę celu.

Jak w praktyce wyglądały Twoje starania o utratę kilogramów,jakie zmiany wprowadziłaś do swojej codziennej diety?

  1. Śniadania – najpóźniej godzina od przebudzenia się.
  2. Regularne posiłki co 3 godziny, ostatni 3,4 godziny przed snem.
  3. Nie słodzę i nie używam soli.
  4. Jem dwie porcje owoców dziennie.
  5. Warzywa do każdego posiłku głównego.
  6. Aktywność fizyczna, na początek np. 30 min spaceru dziennie
  7. Nie kupuje słodyczy i słonych przekąsek= nie jem ich.
  8. 1x w tygodniu ryba, 1x w miesiącu wołowina mielona, 1x w miesiącu wątróbka
  9. Pieczywo mieszane na naturalnym zakwasie
  10. Nie poddaje się!
  11. Jestem systematyczna.

Czy od razu zaczęłaś też ćwiczyć? Co i jak często trenowałaś?

Zaczęło się od spacerów. Później trochę ćwiczeń, od sierpnia jazda na rowerze, ostatnio jeszcze więcej spacerów. Na razie 'tylko’ tyle, bo trochę u mnie gorzej zdrowotnie i cięższy czas z depresją.

Co było i jest Twoją największą motywacją?

Wsparcie przyjaciół, którzy doceniają rzeczy, których ja nie widzę. Zdrowie fizyczne i moje lepsze samopoczucie. Udowodnienie sobie, że mam silną wolę i mogę to zrobić.

Jaki jest Twój aktualny cel? Co robisz, by go osiągnąć??

Cel na 2017 rok: 30 kg. By ważyć 60 kg. Zapisałam się na Zumbę i siłownię. Mam koleżankę z którą będę chodzić. Dalsza nauka zasad zdrowego żywienia.

Jaką radę dałabyś osobom, które próbują schudnąć, ale z reguły kończy się na próbach?

20 kg w 6 miesiecy

Każdy dzień jest nową szansą. Jak dziś nie dałam radę to mogę zacząć jutro. Ale dla siebie. Bo ja jestem w tym wszystkim najważniejsza.

Aneta, gratuluję!

Słowa uznania przesłałam Anecie przy okazji wymiany maili (jesteśmy w kontakcie od września 2016 roku), ale chylę czoła również publicznie. Piękny początek, który zwiastuje kolejne sukcesy w 2017 roku! Zachęcam Was do dopingowania Anety w komentarzach – zapewniam, że wszystkie przeczyta :). Jeśli macie jakieś pytania (do mnie lub do Anety) również możecie zadać je w komentarzu, a my możliwie najszybciej udzielimy odpowiedzi. 

Autor wpisu

Monika Ciesielska

Dietetyczka, psychodietetyczka, promotorka "Pozytywnego odchudzania", autorka bestsellerów: książki "Bez liczenia i ważenia" oraz Diet z marketów.

Komentarze

Komentuj jako gość:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

lub
  • Ale zmiana! Gratuluję i szczerze podziwiam :):)

  • Świetna przemiana! Jestem pod ogromnym wrażeniem 🙂

  • Podziwiam! 🙂 mam kontakt z Anetą prawie każdego dnia i wiem, że nie jest to łatwa walka. Ale daje radę! 🙂 można brać z niej przykład – chcieć to móc! 🙂

  • <3 <3 Gratuluję, przede wszystkim gratuluje takiego myślenia, robisz to dla siebie, a to najważniejsza rzecz na świecie! :*:*:*

  • Gratuluję mojej imieniczce 🙂

    u mnie z regularnością w posiłkach też był problem, ale nauczyłam się tego i od tego czasu trzymam stałą wagę 🙂

  • Gratuluję! Cudowna motywacja!

  • Gratuluję odwagi, by podjąć wyzwanie i życzę kolejnych sukcesów! 🙂

  • Piękna zmiana, porównując zdjęcia powiedziałabym, że ubyło więcej niż 20 kg. Super, oby tak dalej!!! Życzę wytrwałości, bo sama wiem jak trudno jest zrzucić choćby kilka kilogramów. Ale z pomocą Moniki na pewno wszystkim nam się uda 🙂

  • Cudowna zmiana. Zwłaszcza jeśli walczysz też z depresją a ja wiem jakie to trudne może nie z doświadczenia pacjenta ale psychiatry. Powodzenia dalej.

  • Świetna przemiana! 🙂 Gratuluję 🙂

  • Łou! Trzymam kciuki! 🙂

  • Pięęęęknie! Gratuluję zmiany! I życzę powodzenia w walce z depresją 🙂

  • Piękna przemiana, powodzenia w dalszej pracy nad sylwetką 😉

  • Gratulacje 😉

  • Dobrze, że tu zajrzałam. Myślałam, że dziś odpuszczę z jakichś głupich powodów, ale systematyczność jest najważniejsza co świadczy o tej wspaniałej metamorfozie. Dziękuję pięknie za motywację. Idę poćwiczyć.

  • Serdecznie GRATULUJĘ ! jestem pełna podziwu dla konsekwencji Anetki to musiało być bardzo trudne zmienić swoje nawyki przy tak dużej nadwadze. Postawa Anety pokazuje, że naprawdę WYSTARCZY CHCIEĆ, ale również, że potrzeba przy tym wsparcia kogoś mądrego, kto w chwilach zwątpienia postawi do pionu i przypomni o celu. Fajnie, że Anetka ma koleżankę z którą będzie chodziła na fitnes (przypominam właśnie sobie z uśmiechem leż to razy udało mi się dojść na ćwiczenia tylko dlatego, że byłam z kimś umówiona i głupio było odwoływać). Tak trzymaj Kochana, wyglądasz pięknie a będziesz wyglądać jeszcze piękniej. Każdy kilogram mniej ujmuje kilka lat z kalendarza i przyczynia się do poczucia zadowolenia z własnej osoby. A potem samo się już nakręca. Ja odchudzam się od 16 roku życia (co prawda nie miałam nigdy nadwagi ale każda kobieta coś ma do zrzucenia). Ale tak naprawdę zadowolona ze swojej figury jestem dopiero teraz grubo po trzydziestce, gdy przestałam prowadzić dietę i ćwiczenia tylko po to by schudnąć, ale gdy wdrożyłam jako styl życia dietę bezglutenową i min. 3 x w tygodniu min. 40minutowy wysiłek (biegi, intensywne spacery lub fitnesu w zależności od pogody i chęci). Także Anetko, moja rada przestań myśleć o utracie wagi tylko przyzwyczaj się do zdrowego odżywania i sportu jako Twojego stylu życia a dalsze kilogramy będą już same lecieć.

    • „(co prawda nie miałam nigdy nadwagi ale każda kobieta coś ma do zrzucenia)”
      Serio? ಠ_ಠ

  • Inna Ty. Aneto wyglądasz teraz wspaniale. Życzę Ci wytrwałości. Z czasem zdrowy tryb życia stanie się nawykiem. Koniecznie, koniecznie więcej ruchu. To wspaniale, że zapisałaś się na zajęcia do klubu fitness. Ćwiczenia pomogą wymodelować sylwetkę.

  • Gratulacje! Wygladas swietnie i jestem pewna, że osiągniesz cel, który sobie założyłaś:))

  • Aneto, gratulacje! Wytrwałości chyba Ci życzyć nie trzeba – ja życzę dużo pogody ducha. Zwłaszcza w tę depresyjną porę roku 🙂

  • Jestem pełna podziwu, wyglądasz kwitnąco <3 zakochałam się w tej metamorfozie, ale nie dlatego że straciłaś tyle kilogramów, tylko dlatego, że często mówimy o braku motywacji i systematyczności, a to właśnie klucz do sukcesu. Mi często trudno się zmotywować i isc na trening wtedy zagladam na bloga Drlifestyle, lapie motywacje i zmykam na trening. Sądzę, ze ten post da mi kopa jeszcze nie raz.Czekam na następne podsumowanie za pół roku 🙂 Życzę wytrwałości i przesyłam całusy :*

  • Wow! Aneta! Gratuluję wielkiego sukcesu i trzymam mocno kciuki! Mam nadzieję, że uda Ci się osiągnąć swój cel. Jesteś piękną kobietą! Pozdrawiam :).

  • Niby 20 kg, a wygląda na duuużo więcej! Genialna przemiana, podziwiam, chylę czoła i życzę dalszych sukcesów 🙂 !

  • Ogromne gratulacjeeeee! 😉 Niesamowita przemiana!!!!!!!! 🙂

  • Jesteś dowodem na to, że jak się chce to można, a wszystko siedzi w naszej głowie. Barwo! gratuluję!!

  • Pieknie! Jak ktos juz napisal, wygladasz jakbys zrzucila o wiele wiecej 🙂 Gratuluje zmiany nawykow na lepsze i oby tak dalej:)

  • Fantastyczna zmiana 🙂 Ruch = endorfiny = szczęście. Już teraz błyszczysz! Trzymam kciuki za Twoje dalsze sukcesy piękna kobieto 🙂

  • Niby 20 kg, a jaka zmiana, ja też jeszcze jako bardzo młoda osoba ważyłam lekko ponad 100 i to na własne życzenie, sporo się na to wszystko zbiegło, w tym sporo mojej winy, a powinnam się cieszyć z życia, przebierać w facetach, tak jak w tym samym czasie robiły to wszystkie moje koleżanki….dlatego pewnego dnia, postanowiłam, że koniecznie trzeba coś z tym zrobić, zwłaszcza, że byłam przecież bardzo młoda, początki zawsze trudne, ale cieszyło mnie zgubienie nawet 1-2 kg w ciągu tygodnia, a potem przy diecie, ruchu, spaliłam w sumie wszystko, dziś mam 30 na karku i nie najgorszą figurę 🙂 Ponoć mam nawet powodzenie, ale mi nie zależy, bo ja już znalazłam swoje szczęście, a dodatkowym szczęściem jest nowe życie, które sobie tam pomału rośnie 🙂

  • Gratulacje, super wynik! Tak trzymaj 🙂

  • Brawo Aneta! Tak trzymaj. Juz jestes zwyciezczynia, bo zrobilas pierwszy krok. Wiem jak ciezko zmienic swoje nawyki zywieniowe, wiem jak ciezko sie traci kazdy kilogram. Beda gorsze momenty, chwile zwatpienia, ale wtedy pamietaj po co zaczelas 🙂 Szacunek jeszcze raz 🙂

  • Wow super! Świetnie wyglądasz, naprawdę spektakularna zmiana, podziwiam i życzę dalszych sukcesów 🙂

  • Wspaniale!!! Juz wygladasz super a to dopiero start:) trzymam za Pania kciuki

  • Jestem pod wrażeniem.. takie efekty w tak krótkim czasie 🙂 Wierzę Anetko, że cel postawiony na ten rok z pewnością zrealizujesz i za rok przeczytamy kontynuację Twojej metamorfozy :).. Wielkie brawa i trzymam kciuki

  • Wow, jestem pod ogromnym wrażeniem! Zupełnie inna osoba, o wiele zdrowsza i szczęśliwsza 🙂 Pięknie, oby tak dalej!

  • Niesamowita metamorfoza, niesamowicie inspirująca. Dobra, wstaję i biorę się za siebie…

  • Piękna przemiana! Gratuluję podjęcia decyzji o zadbaniu o siebie i swoje zdrowie. Widać, że bohaterka wpisu promienieje! Wielkie Brawa!

  • Dziękuję wszystkim komentującym za poziom wypowiedzi i szczery doping! Co najlepsze, nie musiałam usuwać ani jednego choć trochę niemiłego komentarza. Po prostu moi Czytelnicy to taktowni, sympatyczni ludzie, a poziom komentarzy to kolejny dowód <3

  • Cudownie 🙂 jejku, jak ja lubię takie metamorfozy, i takie kobiety, i jak dziewczyny sobie nawzajem pomagają i dopingują! trzymam kciuki za zdrowie psychiczne, sama trochę późno zrozumiałam że w życiu najbardziej liczy się zdrowy umysł a cała reszta jest owszem powiązana, ale drugorzędna bo przy zdrowej psychice wszystko można osiągnąć. Bądź szczęśliwa i pokaż się jak osiągniesz wagę z którą będzie Ci dobrze 🙂

  • Dobra robota! Gratulacje.

  • Aneta, fantastycznie! Trzymam kciuki za dalsze sukcesy. Jak będzie Ci źle, to wejdź tutaj i przeczytaj, jak wiele osób dobrze Ci życzy i trzyma za Ciebie kciuki 🙂

    Pozdrawiam

  • Pięknie Anetko! Trzymam kciuki, żeby się udało! 😉

    • Dziękuję Beatko <3

  • Świetnie wyglądasz 🙂 Powodzenia dalej! Jestem zmotywowana i zaczynam w tym roku <3

  • Dziękuję za każdy komentarz i dobre słowo. Wszystkie mam głeboko w sercu… i Walcze dalej!!!! 🙂

  • Witaj Anett super wyglądasz podziwiam cię bardzo sama mam problem z nadwagą walczę z tym od czerwca 2016 narazie udało mi się pozbyć 13 kg ale się nie poddaję dziś trafiłam na tą stronę i jeszcze bardziej mnie to zmotywowało .Serdecznie pozdrawiam.

    • Dzięki za komentarz Aga :). Sprawdź proszę maila za kilka minut, wyślę Ci wiadomość

  • Jestem pełna podziwu! Trzymam kciuki, efekty już teraz są piękne, ale najbardziej podoba mi się, że przez cały wywiad widać że zdrowie jest najwazniejsze! Powodzenia w dalszej walce!

  • Ciesze sie Moniko ze trafilam na twojego bloga! MOTYWUJESZ mnie i Ucze sie od ciebie zasad zdrowego zywienia. Od 28 stycznia ze 101kg przy wzroscie 163cm zeszlam do 88 kg. Mam nadzieje ze uda mi.sie osiagnac do lata 75kg. Ogromne brawa ode mnie dla ciebie Anetko rozumiem twoj bol, trud i depresje sama przyzwam to samo. Trzymajvie za mnie kciuki!:*

    • Wspaniała wiadomośc, już teraz Twó sukces jest po prostu przeogromny! Pozwolę sobie coś zasugerować: po długim okresie diety redukcyjnej (a od początku stycznia do dziś to zdecydowanie długi okres) zrób sobie 1-2 tyg przerwy polegającej na jedzeniu większej ilości jedzenia tak,żeby podaż kalorii była zbliżona do Twojego CPM. Później możesz wrócić do diety redukcyjnej i w ten sposób uchronisz się przed zastojem. Pamiętaj też, żeby po zakończeniu redukcji stopniowo zwiększać kaloryczność, ponieważ w Twoim przypadku utrata masy ciała jest bardzo szybka, a to zabezpieczy Cię przed efektem jojo.

      • Dziekuje :-). Tak juz chcac nie chcac 2 tyg przerwy od diety za mna;)..teraz znow mobilizacja potrzebna

        • Zapraszam do naszej motywującej grupy wsparcia na FB, znajdziesz nas pod: pozytywne odchudzanie z drlifestyle.pl 🙂

  • Serdeczne gratulacje i wytrwałości w dalszej walce o lepszą siebie 🙂

  • Podziwiam i gratulje 🙂 sama zmagam sie z dużą otyłością i wiem jak jest ciężko. Dla tego wytrwałości w dalszej pracy. Dziś trafiłam na tego bloga i jestem mile zaskoczona ponieważ przerobiłam już tylu dietetyków tyle poradni i tylu lekarzy, że straciłam nadzieje. Czytając Pani bloga nabieram nowych nadzieji i zaczynam od poczatku. Szukając grupy wsparcia juz poprosiłam o dodanie mnie do grupy na fb. Mam nadzieje ze tym razem to bedzie dobry czas 🙂 pozdrawiam bardzo gorąco 🙂

  • Wzruszyłam się. Autentycznie. Gratuluję i życzę wytwałości a przede wszystkim zadowolenia z siebie. Naprawdę szczęka opada.

  • Najtrudniejsze jest utrzymanie systematyczności.. ja mam problem też z odmówieniem sobie piwka z koleżanką, czy wieczorem do filmu jakiś przekąsek ;/ a też w pracy non stop kanapki i bułki.. Do ślubu chciałabym schudnąć ale ostatnio tylko tyję… powoli dopada mnie depresja.

  • Fantastycznie, tak trzymaj! ♥

  • Gratulację 🙂 Piękna historia, trzymam za Ciebie kciuki 🙂

  • 50 kg za mną. Nie trwało to jeden dzień, ale w jeden dzień też nie przytyłam. Wagę utrzymuję już pół roku. Pomimo fakt, że mam rozciągniętą skórę i nie wyglądam jak z okładek magazynów, czuję się wspaniale ze sobą. Zaczęłam od spacerów i wykluczenia słodyczy. Później udałam się do NaturHouse po spersonalizowaną dietę. Musiałam się nauczyć jeść na nowo. Polecam ich opiekę wszystkim tym, których zdrowe odżywianie przerasta.

  • Jak sprawy mają się teraz? Udało się pani Anecie osiągnąć dalsze cele? Wspaniała przemiana, gratuluję!

  • Podziwiam! Jesteś dla mnie inspiracją. Mam 22 lata i po ciąży ważę 84 kg. Bardzo chcę schudnąć, bo mój mężczyzna jest bardzo szczupły i czuję się jak wieloryb

  • Czy wiadomo co u niej słychać i jak zmiany?

  • Dziękuję wszystkim komentującym za poziom wypowiedzi i szczery doping! Co najlepsze, nie musiałam usuwać ani jednego choć trochę niemiłego komentarza. Po prostu moi Czytelnicy to taktowni, sympatyczni ludzie, a poziom komentarzy to kolejny dowód <3

  • świetnie wyglądasz 🙂 Powodzenia dalej! Jestem zmotywowana i zaczynam w tym roku <3

  • Jestem pełna podziwu, wyglądasz kwitnąco <3 zakochałam się w tej metamorfozie, ale nie dlatego że straciłaś tyle kilogramów, tylko dlatego, że często mówimy o braku motywacji i systematyczności, a to właśnie klucz do sukcesu. Mi często trudno się zmotywować i isc na trening wtedy zagladam na bloga Drlifestyle, lapie motywacje i zmykam na trening. Sądzę, ze ten post da mi kopa jeszcze nie raz.Czekam na następne podsumowanie za pół roku 🙂 Życzę wytrwałości i przesyłam całusy :*

  • <3 <3 Gratuluję, przede wszystkim gratuluje takiego myślenia, robisz to dla siebie, a to najważniejsza rzecz na świecie! :*:*:*