Blog

powrót
Wróć
14.11.2017

Dieta sokowa – szczere podsumowanie detoxu sokowego

Dietetyka
--
detoks, detox, dieta sokowa, soki
detoks sokowy i dieta sokowa

Wyobrażacie sobie żyć kilka dni na soczkach? Ja nie. Składając zamówienie na zestaw diety sokowej, wydałam na siebie wyrok. Łudziłam się, że dieta sokowa sprzedawana jest w pakiecie z dużą porcją nadziei i woli przetrwania. Tak się nie stało.

A przecież siedzę tu i do Was piszę! Jednak czy zachowałam trzeźwość umysłu, musicie ocenić sami.

dieta sokowa opinie
Dieta sokowa – zestaw, który miałam okazję testować

Dieta sokowa, czyli na czym polega detox sokowy?

Najpopularniejsze diety sokowe zakładają odżywianie się przez 3/5/7 dni wyłącznie sokami (5 „posiłków”) lub sokami i prostymi surówkami warzywnymi wzbogacającymi 3 z 5 posiłków (surówki wyłącznie z warzyw, różniące się od koktajlu jedynie tym, że składniki nie są zmiksowane na gładką masę).

Zaletą większości diet sokowych jest pozyskiwanie soków poprzez tłoczenie na zimno – dzięki braku pasteryzacji soki zachowują więcej wartości odżywczych, witamin (ponieważ nie są traktowane wysoką temperaturą) i właściwości bioaktywnych różnych związków (np. flawonoidów). Wadą może być zły sposób przechowywania – np. w niestabilnej temperaturze (zmienne temperatury np. w trakcie transportu), przezroczystej butelce (które stosuje większość producentów) lub przez zbyt długi czas.

Ale zanim zacznę się czepiać, przedstawię Wam obietnice producentów diet sokowych.

Dieta sokowa – domniemane korzyści z detoxu sokowego

  • detoks i oczyszczenie organizmu (cokolwiek miałoby to fantazyjne zdanie znaczyć)
  • poprawę wyglądu skóry i wzmocnienie włosów
  • przyspieszenie perystaltyki
  • oczyszczenie wątroby z toksyn
  • oczyszczenie nerek z toksyn
  • pozbycie się 2-3 kilogramów zbędnej tkanki tłuszczowej
  • pozbycie się nadmiaru wody zgromadzonego w organizmie
  • uzupełnienie zasadotwórczych składników
  • poprawę samopoczucia i witalności
  • stymulację przeciwzapalnych funkcji układu odpornościowego
  • poradzenie sobie z substancjami zalegającymi w organizmie
  • zapobieganie chorobom cywilizacyjnym w tym również nowotworom

… A wszelkie efekty uboczne i niepożądane skutki zrzucane są na toksyny wydalane przez pory skóry i z potem, które mogą objawiać się wypryskami, wzdęciami i częstszymi wizytami w toalecie – wszak organizm się oczyszcza!

No sam Lem by się nie powstydził, Tolkien mógłby znaleźć inspiracje na kolejne części sagi, a Rowling nie wymyśliła jeszcze tak skutecznego zaklęcia, którego spektrum korzyści równałoby się tym płynącym z diety sokowej.

*wszystkie podpunkty to cytaty ze stron sprzedających diety sokowe

dieta oparta tylko na sokach z owoców i warzyw

Dieta sokowa – skutki uboczne detoxu sokowego

Chociaż zwolennicy diet sokowych zapewniają, że taki sposób odżywiania to samo zdrowie, efekty uboczne oczywiście są. Nie wiem czy te negatywne skutki są celowo pomijane, czy może są po prostu osoby stosujące diety sokowe są tak wpatrzone w swój nowy sposób żywienia, że utrata wagi przesłania im wszystkie wady?

  • pogorszenie koncentracji i samopoczucia – dieta sokowa to z natury dieta ultra niskokaloryczna
  • utrata masy ciała, w tym spora utrata masy mięśniowej
  • konsystencja soku może utrudniać utrzymanie sytości
  • osłabienie kości
  • problemy z trawieniem
  • problemy z nerkami i wątrobą
  • niedobór składników odżywczych: witaminy B12 oraz wapnia i żelaza, i innych

Są to więc objawy charakterystyczne dla diet o bardzo niskiej kaloryczności. Mimo wszystko postanowiłam przetestować dietę sokową na sobie samej – ale by nie zrobić sobie krzywdy, postanowiłam ją stosować tylko przez 3 dni. Zaznaczę przy tym, że nigdy nie przepisałabym diety sokowej i nie zaleciłabym detoksu jednej ze swoich pacjentek. Preferuję diety łatwe w stosowaniu, o potwierdzonej skuteczności w badaniach: np. dieta dash czy dieta śródziemnomorska. Polecam też diety z marketu mojego autorstwa:

A jeśli chcesz kupić taniej, zajrzyj do działu Outlet, gdzie 4-tygodniowe diety możesz kupić w cenie 2-tygodniowych.

Autopromocja: diety z marketów mojego autorstwa są dobrze zbilansowane, wszystko kupuje się w jednym sklepie, gotuje się tanio i szybko. Spełniają też założenia diety przeciwzapalnej.

Dieta sokowa – przepisy

Podrzucam kilka pomysłów na soki, którym z pewnością nie brakuje smaku i witamin. Właściwości oczyszczające sobie daruję, sama lubię wypić od czasu do czasu szklankę świeżego soku, ale żeby od razu chcieć tak dietować? 😉

sok z marchewki i pomarańczy

Traktuj soki raczej jako urozmaicenie diety, niż jej bazę. Szczególnie w trakcie odchudzania można zainwestować kalorie w coś bardziej odżywczego i sycącego niż sok. Nawet najzdrowszy sok ze świeżych eko produktów ma podobną ilość kalorii, co szklanka coca coli.

Jednak jeśli chcesz spróbować, przetestuj te przepisy na „dietę sokową”. Nie trzeba mieć sokowirówki, wystarczy zblendować wymienione składniki:

  1. Sok z buraków i marchewki: 2 buraki, 2 marchewki, 1/2 pomarańczy i 1/4 szklanki wody
  2. Sok z selera i jabłka: 2 selery, 2 jabłka, 1/2 limonki i 1/4 szklanki wody
  3. Sok z kapusty i pomidorów: 1/2 główki kapusty, 2 pomidory, 1/2 ogórka i 1/4 szklanki wody
  4. Sok z dyni i selera naciowego: 1/2 kubka dyni, 1/2 szklanki selera naciowego, 1/2 pomarańczy i 1/4 szklanki wody
  5. Sok z rukoli i szpinaku: 1/2 szklanki rukoli, 1/2 szklanki szpinaku, 2 jabłka, 1/2 limonki i 1/4 szklanki wody

Jeśli masz ochotę na bardziej sycące (i pyszne!) koktajle, pobierz darmowego ebooka z przepisami. Przygotowałyśmy go z dziewczynami z pracy i dzielimy się naszymi ulubieńcami! Zamiast traktować to jako całodzienną dietę sokową, proponujemy picie koktajlu raz dziennie, żeby przemycić do diety więcej warzyw i owoców.

„Otyłość można wyleczyć”

ebook Marii Brzegowy
i Moniki Ciesielskiej

  • Masz otyłość (BMI >30)?
  • … lub ktoś z Twoich najbliższych?
  • A może szukasz rzetelnych informacji na temat operacji bariatrycznych (również na NFZ) lub farmakologicznego leczenia otyłości?
  • Premiera e-booka już 18 lipca!

Zniżka na ebooka i darmowy webinar!

Wystarczy, że podasz imię i adres email o tu:

Dieta sokowa samopoczucie, moje wrażenia

  • schudłam 2 kilogoramy – zanim pomyślicie, że to genialny wynik i fajny sposób na schudnięcie przed wyjazdem na urlop, weźcie pod uwagę fakt, że 80% zrzuconych kilogramów stanowiła woda (co wyświetlił czarno na białym analizator składu ciała)
  • waga wróciła do stanu sprzed detoksu 4 dni po jego zakończeniu (mimo stosowania diety redukcyjnej na poziomie 80% CPM! – później tendencja się zatrzymała, a waga została ustabilizowana)
  • czułam się
    • głodna
    • naprawdę głodna
    • naprawdę bardzo głodna
  • przez co byłam…
    • rozdrażniona
    • wkurzona
    • osłabiona
    • senna (na czas detoksu zaplanowałam wolne od pracy – całe szczęście, bo nawet 11 h snu w nocy nie wystarczało, by wytrwać cały dzień)
    • zdekoncentrowana
  • nie byłam w stanie ukończyć treningu o umiarkowanej intensywności (mimo dwukrotnego skrócenia czasu treningu względem standardowego planu), trudność sprawiała mi nawet rozgrzewka
  • po zakończeniu detoksu sokowego nie zauważyłam żadnej poprawy w samopoczuciu i siłach witalnych
  • chociaż nie! wybaczcie, skłamałam! czułam mega poprawę, odkąd mogłam wrócić do moich wcześniejszych nawyków żywieniowych

Dieta sokowa – czy warto robić detox sokowy?

dieta sokowa mem
Dieta sokowa nie jest potrzebnym elementem zdrowego stylu życia.

Wiem, że w Internecie można znaleźć wiele pochlebnych głosów na temat diety sokowej. Jednak Wy możecie nie wiedzieć, że wiele z nich jest zwyczajnie kupiona. Wiem, bo dostawałam te same propozycje współprac, które w trakcie researchu do wpisu widywałam na innych blogach. Owszem, powierzchnia reklamowa na blogu jest na sprzedaż, ale moja opinia zdecydowanie nie. Jeśli produkt/usługa/marka nie pasuje do moich poglądów, to nie ma pieniędzy, które mogłyby mnie przekonać, że jest inaczej.

Nie przekonał mnie też samodzielny zakup i okres testów diety sokowej. Utwierdziłam się w przekonaniu, że jest to krótka droga do:

  • efektu jojo
  • napadów kompulsywnego objadania
  • pogorszenia relacji z jedzeniem
  • nawiązania negatywnych skojarzeń ze zdrowym stylem życia (uczucie głodu, zmęczenia, restrykcja kaloryczna, eliminacja ulubionych produktów z jadłospisu)
  • detoksu portfela

Kto powinien przechodzić na detox sokowy?

Cóż, jeśli zapytasz mnie, to odpowiem szczerze – niewielu ludzi powinno poddawać się takiemu eksperymentowi. Detoks sokowy może być kuszący, obiecując różnorodne korzyści dla zdrowia i sylwetki. Jednakże, po przetestowaniu tego rodzaju diety na własnej skórze, zdecydowanie uważam, że jest to zły pomysł.

Oczywiście, niektórzy zwolennicy diet sokowych mogą twierdzić, że taki sposób odżywiania zapewnia oczyszczenie organizmu, poprawę wyglądu skóry i wzmocnienie włosów. Ale prawda jest taka, że diety sokowe są niskokaloryczne i skrajnie ubogie w składniki odżywcze. Co to oznacza dla naszego ciała? Pogorszenie koncentracji, osłabienie kości, problemy z trawieniem, a nawet niedobory ważnych witamin i minerałów.

Podczas diety sokowej czujemy się głodni, rozdrażnieni, osłabieni i senni. Nawet podstawowe czynności, takie jak trening, stają się wyzwaniem. A co z efektami po zakończeniu detoksu sokowego? Moje doświadczenia pokazały, że większość utraconej wagi stanowiła jedynie woda, a po powrocie do normalnego jedzenia waga szybko powróciła do poprzedniego poziomu.

Wydaje się, że obiecane korzyści płynące z diety sokowej są mocno przesadzone. Detoks sokowy nie jest niezbędnym elementem zdrowego stylu życia. Wolałabym polecać diety oparte na badaniach naukowych, takie jak dieta DASH czy dieta śródziemnomorska, które są łatwiejsze do stosowania i mają udowodnione korzyści.

Czy detox sokowy działa?

Na mnie nie zadziałał.

I może to nie znaczyć zupełnie nic. Wiele razy podkreślałam, że argument „u mnie się sprawdziło”, to żaden argument. Podobnie, argumentem nie byłyby badania z grupą badawczą, którą można byłoby wyrazić liczbowo: sztuk jeden. Chcecie wiedzieć co na to nauka? Dajcie znać w komentarzach, a jeszcze w tym tygodniu opublikuję drugą część wpisu i odpowiem na pytanie czy jest możliwy detoks przez dietę sokową.

Autor wpisu

Monika Ciesielska

Dietetyczka, psychodietetyczka, promotorka "Pozytywnego odchudzania", autorka bestsellerów: książki "Bez liczenia i ważenia" oraz Diet z marketów.

Komentarze

Komentuj jako gość:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

lub
  • Generalnie nie jestem zwolenniczką skrajności, a dieta sokowa jest, w moim odczuciu, skrajnością. Z przyjemnością przeczytam tekst o tym, co w źródłach naukowych można znaleźć na temat tego rodzaju diet 🙂 Niemniej jestem przekonana, że w większości wypadków mogą one wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Nie wyobrażam sobie przez tydzień pić tylko soki i normalnie funkcjonować. O uprawianiu sportu nawet nie wspominam.

  • Wreszcie coś mądrego przeczytałam. Dziękuję 🙂

    • Zapraszam na drugą część dziś wieczorem lub jutro rano 🙂

  • Monika to jest najcenniejsze!!! „Jeśli produkt/usługa/marka nie pasuje do moich poglądów, to nie ma pieniędzy, które mogłoby mnie przekonać, że jest inaczej.” Ja mam tak samo i to jest piękne, autentyczne i dobre!!!! Pozdrawiam Cię i dzięki mega za ten tekst, udostępniam u siebie!!! 🙂

  • chcemy druga czesc wpisu! 😉

  • chcemy druga część wpisu!:-)

    • będzie dziś lub jutro 🙂

  • Moim zdaniem dieta sokowa jest skrajnością, ale na przykład zastąpienie jednego posiłku takim soczkiem czemu nie. Ciekawa jestem co dobrego lub mniej dobrego piłaś co mogłabyś polecić, jak najbardziej chcę więcej

    • pewnie że tak, szczególnie przy 5 posiłkach 🙂 ja bardzo lubię zielone koktaje na bazie szpianku np. sok z 1/2 cytryny, 1 banan, garść szpinaku + 100 ml wody lub zielonej herbaty 🙂 Jesli lubisz słodki smak banan musi być bardzo dojrzały. Albo dodaj łyżeczkę miodu – na surowo zachowuje najwięcej właściwości 🙂

  • Dieta sokowa kompletnie mnie nie przekonuje. W dodatku przy moim stylu życia i treningu na siłowni wiem, że nie byłabym w stanie podnieść samej sztangi, co dopiero mówić o obciążeniu.
    Dobrze, że pokazujesz tę modę od tej negatywnej strony. Wiele osób może się poddać takiej diecie, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.

  • Także zgadzam się że ta dieta to już skrajność, a ostatnio zrobił się na to dosyć wielki boom i jedynie co to mamy chwilowy efekt, głodówkę i trochę zmarnowane pieniądze.

  • Ja robiłam zarówno detox sokowy (soki i koktaile robiłam sama wg. apki Jasona Vale), jak i 2 tygodniowy post Dąbrowskiej. Nie jest to na pewno skuteczna metoda odchudzania, a pierwsze 3 dni do tygodnia to najgorszy okres. Po około 5-7 dniach organizm przyzwyczaja się i nie odczuwa się już głodu, zmęczenia, bólu głowy (tak było z postem Dąbrowskiej, gdzie nie spożywa się tłuszczu, w czasie detoksu sokowego byłam ciągle głodna – podejrzewam, że ze względu na zawartość awokado w koktailach). Zamierzam robić takie posty 1-2 razy do roku. Są badania naukowe na ten temat, okresowy post dobrze wpływa na organizm człowieka, stąd zapewne posty w różnych religiach. Nie wiem skąd wnioski, że post wpływa na pogorszenie relacji z jedzeniem, kompulsy czy efekt jojo. Po prawidłowo przeprowadzonym detoksie żołądek jest skurczony i stopniowo przyzwyczaja się do większych porcji.

    • Będę wdzięczna za podanie tytułów i autorów/wklejenie linków do badań – chętnie wezmę je pod uwagę przy tworzeniu II części wpisu

      • ewadabrowska.pl W Polsce jest kilkanaście ośrodków z jej dietą. Część z nich pod hasłem „post Daniela”

        Autor https://drogazdrowia.com/ robi doktorat z głodówki, pewnie będzie miał literaturę.

        Tak jak pisze przedmówczyni potrzeba paru dni. Najlepiej pojechać pierwszy raz na 10-14 dni z tą dietą. 🙂 Przechodziłem ją 4-5 razy. Najgorzej było za pierwszym razem. Głód mija po 2-3 dniach, a dobre samopoczucie wraca po 3-5.

        Polecam też wpis:
        https://akademiawitalnosci.pl/piramida-zdrowego-oczyszczania/

        Autorka tego bloga też cytuje sensowne badania naukowe.

        • Jestem po lekturze książek (Nie strony) Ewy Dąbrowskiej. Linki definitywnie nie kwalifikują się do miana publikacji naukowych.

        • To kiedy jedziesz? 🙂

        • Absolutnie nie mam w planach – lektura nie jest równoznaczna z aprobatą :).

        • Wiele jest artykułów na ten temat, wystarczy wpisać fasting zamiast juice detox 😉

          https://www.researchgate.net/publication/320579579_Health_Benefits_of_Fasting_and_Caloric_Restriction
          https://www.researchgate.net/publication/319940683_Effect_of_caloric_restriction_on_gut_permeability_inflammation_markers_and_fecal_microbiota_in_obese_women
          https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24440038/
          https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24434759/

          Choć widzę, że druga część już napisana.. Strasznie nie lubię generalizowania. Już na studiach przekonałam się, że każdy temat można opisać wg. własnego punktu widzenia i nawet znaleźć badania potwierdzające daną tezę (lub badania o zupełnie odmiennych wynikach i konkluzji). Być może z dietetycznego punktu widzenia głodówka, detoks sokowy itp. nie ma większego sensu. Jednak świat nie jest czarno-biały, w przypadku niektórych chorób np. autoimmunologicznych taka terapia może pomóc. Wszystko zależy od podejścia i diety stosowanej poza okresami postu. Jeśli ktoś nastawia się na kilka dni z sokami żeby schudnąć, a później wraca do starych nawyków to nie ma to większego sensu. Jednak dla niektórych osób post może być początkiem zmiany nawyków, a skurczony żołądek ułatwia im dalszą dietę (przykładem jest Karolina Szostak, choć w swoim otoczeniu też mam taką osobę). W moim przypadku po okresie postu ilość przeciwciał atpo i atg zmniejsza się i nie chcę mi się wierzyć, że jest to czysty przypadek 🙂

        • Nie przeczytałam podlinkowanych artykułów od deski do deski , więc ustosunkuję się tylko do dwóch aspektów:

          Co najważniejsze: ja odnosiłam się do DETOKSU SOKOWEGO – rozumianego jako sposób oczyszczenie organizmu z toksyn(jak sama nazwa wskazuje)*. I na to naprawdę brak wiarygodnych dowodów, wręćz przeciwnie: są dowody na to, że redukcja masy ciała i spalanie tkanki tłuszczowej wskutek restrykcyjnej diety powoduje uwolnienie do krwioobiegu toksyn magazynowanych w tkance tłuszczowej (np. dioksyny).

          *oczywiście ze względu na tematykę bloga i zawód odniosłam się również do obietnic „redukcji masy ciała” w związku ze stosowanym detoksem sokowym, pominięcie tej kwestii na blogu, w której odchudzenie jest dominującą tematyką byłoby nieodpowiedzialne. Nie miałam jednak ambicji napisania wszystkiego o wszystkich strategiach poszczenia, zupełnie nie to było zamysłem i tematyką obu wpisów – co zresztą podkreślałam na początku każdego wpisu (że odnoszę się do określonego typu „detoksu sokowego”)

          Podlinkowane przez Ciebie artykuły są ciekawe i na pewno warte wzięcia pod uwagę przy rozpatrywaniu innych kwestii związanych z poszczeniem – ale nie dotyczą sedna sprawy, o której pisałam (czyli detoksu). Ponadto część cytowanych w artykułach badań (co oczywiście jest normalne w przeglądówkach) odnosi się do zupełnie innego protokołu poszczenia, niż te zakładane w dietach sokowych- inny czas trwania, inne kaloryczności.

          Mój wpis nie dotyczył wpływu poszczenia na organizmu – dotyczył tego czy komercyjny detoks sokowy trwający od 5-7 dni może oczyścić organizm z toksyn. A nie może.

          Za artykuły dziękuję, chętnie prześledzę szczególnie pozycje z ich bibliografii, jestem ciekawa metod jakie były wybierane do analiz 🙂

  • Dzięki za ten eksperyment i poświęcenie się dla nauki :D. Cieszę się, że Łukasz przetrwał 😀

  • mądrego to i miło posłuchać (poczytać) 🙂 czekam na drugą część z niecierpliwością 😉

  • Witam, zgadzam się z Twoimi odczuciami, w trakcie i po przeprowadzeniu detoksu sokami. W samej rzeczy bowiem, o detoks tu chodzi, a nie o chudnięcie! Krótki, bo jednodniowy, sokowy detoks przeprowadzam regularnie w każdy poniedziałek. Ma on na celu PRZYNIEŚĆ ULGĘ NARZĄDOM WEWNĘTRZNYM, mocno zmęczonym naszymi kulinarnymi eksperymentami 21 wieku. I tyle i aż tyle.
    Mój dziadek pościł w każdy piątek( TGiF! 😉
    Ja wybrałam poniedziałek, z przyczyn oczywistych…TGiM! 😀
    Pozdrawiam

  • padłam <3 Najlepsza kolacja na ciepło 😀

  • Czekam na drugą część 🙂

    • dzis lub jutro 🙂

  • Widzę tutaj pogrom jeśli chodzi o soki. Chętnie zatem się podzielę swoim doświadczeniem.
    W sierpniu tego roku zdecydowałam się na detox sokowy. Czy naprawdę mój organizm się oczyścił? Tego nie wiem. Sądząc po tym jak reagował później na różnego rodzaju trucizny (np. alkohol) w pewnym stopniu tak.
    Zacznę od początku. Chciałam podejść do tematu poważnie więc zaczęłam od wstępu. Na 3 dni przed sokami odstawiłam papierosy, alkohol, kawę, mięso i nabiał. Dzień przed sokami odstawiłam też wszystko inne poza owocami i warzywami i przyprawami. Potem 3 dni soków – piłam 6 porcji w równych odstępach czasowych.
    Potem wychodzenie. Pierwszego dnia włączyłam do diety owoce, drugiego jadłam owoce i warzywa, trzeciego kasze, chrupkie pieczywo żytnie itp. Piątego dnia zjadłam nabiał i napiłam się kawy. 6 mięso. W trakcie całego cyklu piłam dużo wody.
    W trakcie całego detoxu nie odczuwałam głodu, miałam dużo energii, lepszy nastrój. Zmniejszył mi się celulit.
    Zrzuciłam 4 kilo, większość z tego to woda więc po kilku tygodniach 2 kilogramy wróciły. 2 zrzuciłam trwale.
    Z plusów: wyrobiłam w sobie nawyk picia wody, włączyłam na stałe kiszonki do diety (o których na trochę w swoim życiu zapomniałam a przy okazji detoxu sobie przypomniałam), przekonałam się do soku z grejfruta i buraka, które na stałe zagościły w moim jadłospisie. Nie paliłam po detoksie kolejny miesiąc, przestało mnie zupełnie ciągnąć. Teraz palę sporadycznie, okazjonalnie. Przestało mnie też ciągnąć do zachcianek typu fast food czy słodycze. Teraz zdarza mi się zjeść, ale dwa razy się zastanowię zanim to zrobię 🙂
    Z minusów: było mi naprawdę zimno (soki piłam dość chłodne), więc w przeciągu tych 3 dni raz musiałam się wspomóc herbatą. Pierwsze dwa dni bez kawy były naprawdę koszmarem, myślałam, że zasnę na stojąco.
    Cenie sobie to doświadczenie i chęcią powtórzę za jakiś czas 🙂 może znów nabędę kilka nowych, zdrowych nawyków! 🙂

    • ja tez dzieki temu wyrobnilam sobie nawyk picia wiekszej ilosci wody 🙂 ( a najlepiej wody z symboliczna iloscia wody dla smaku). Stosuje juz to od 3 mieisiecy i dopiero teraz otworzylam oczy jak ja w zyciu mało piłam. Korzystam z toaety 2/3 razy dziennie, wczesniej mialam straszne problemy – na szczescie nei chudne ale nie mam z czego. Rowiez cellulit i wiotka skora zniknela! Musze oczyszczac organzm bo wykryto u mnie guza i walczymy zeby sie zmniejszyl, zmnieszyl sie juz o 1,5cm od kiedy do leczenie dorzucilam post sokowy i 2 soki dziennie- zielony i buraczany.

      • tam wyzej – wody z symboliczna iloscia owocow 😉 buziaki

  • Takiemu detoksowi to mówię stanowcze nie, ale chętnie poznam Twoje zdanie na temat soków w diecie wogóle. Chodzi mi o takie soki świeżo wyciskanie dzięki wolonobrotowej wyciskarce – czy można taki sok traktować jako osobny posiłek czy np dodatek pomiędzy głównymi posilkami?

    • Zdecydowanie warto wprowadzać takie soki do diety, szczególnie jeśli rzadko jada się owoce i warzywa. polecam tworzenie mieszanek owocowo-warzywnych :). Na przekąskę między posiłkami odradzałabym wypijanie soku – może spotęgować uczucie głodu.

      • Mogłabyś tak w skrócie wyjaśnić dlaczego mogą spotęgować uczucie głodu? Bo takie mam właśnie odczucia i nie wiedziałam, dlaczego inni potrafią najeść się sokiem a ja nie 🙂

        • zależy jaki to jest sok, jeżeli jest czysto owocowy to dochodzi do szybkiego uwolnienia glukozy z soku i potem skoku insuliny- głód gwarantowany 😉

  • Nie ma nic gorszego niż takie diety-cud 🙁 Też nieraz byłam na detoksie i pamiętam ten ciągły głód i uczucie wkurzenia na wszystko 😛 A po skończeniu diety… trzeba sobie jakoś wynagrodzić to cierpienie, np ciachem czy pizzą 😀 Dlatego skończyłam z tym na zawsze – jeśli chudnąć to zdrowo i powoli 🙂

    • Takie podejście daje efekty nieco później, ale przynajmniej na stałe 🙂

  • Ja powiem tyle- lepiej przeżyć dzień na diecie sokowej niż jeden dzień obżerać się fast food.
    U mnie w domu pości się w piątki (rodzinna tradycja) i wtedy też spożywa się jeden duży posiłek, reszta tak z doskoku. Wydaje mi się to sensowne i nie mam z tego powodu jakiś większych problemów jeśli chodzi o układ trawienny czy nerwowy.
    Trzy dni to za dużo jeśli chodzi o soki, ale jeden dzień ja byłabym się skłonna skusić 🙂

    • To tak jak w mojej rodzinie, w piątek jemy jeden duży posiłek (obiad). Reszta to woda, owoc (najczęściej banan albo jabłko). Ja wypijam szklankę soku pomidorowego. Bo lubię i tak mam w piątek. Ale na samych sokach tak jak Marta napisałaś, jeden dzień to maksimum.

  • Ja gdzieś kiedyś wyczytałam że zdrowy organizm, naturalnie z toksyn oczyszcza się sam… Chyba nam trochę „odbija” w tym idealnym świecie. Ja robię głodówke tylko wtedy jeśli muszę do badania

  • Niech Pani zrobi 100 dni i zda relacje bo po 3 dniach to każdy narkoman który odstawi swoje narkotyki fatalnie sie czuje 🙂

  • 3 dni to jedynie rozpoczecie w orgnizmie jezeli jestees dieteykiem to slabo skoro tego nie wiesz. To wlasnie 3 dni sa najgorsze pozniej jest coraz lepiej. zrob post 10 dni i dopiero pisz co i jak. 3 to za malo

  • 3 dni reboot’u i 40 dni z sokami. Waga z 113kg spadła do 106. Nie ochoty na fast food którym się stolowałem. Odrzuciłem cukier. Co dzień z samego rana ciepła woda z cytryną. Potem 90% to soki 10% to kefiry, jogurty naturalne, kasza, ryż, sałatki. Czy jestem głodny? Nie. Czy jest mi słabo boli mnie głowa mam nerwice? Nie. Czuję się po prostu lepiej. Najważniejsze jest to jak poukladasz sobie wszystko w głowie.

  • Z tym detoksem to dokładnie tak jest jak pisze autorka posta ale… dokładnie po przekroczeniu 3-4 dnia wszystko się zmienia! Mija rozdrażnienie, uczucie głodu, osłabienia, mija ból głowy i uciążliwy smród spod pachy:) robiłam badania przed i po detoksie i niektóre parametry jak: tsh, trójglicerydy itp. zbliżyły się do normy. Ten komentarz to nie próba reklamy bo soki robiłam sama w wyciskarce wolnoobrotowej… wiec każdy ma inne doświadczenia:) bo mówimy tu tylko o władnych doświadczeniach, tak jak autorka bloga:)

  • W czasach kiedy to wszystko nafaszerowane jest chemią zdecydowanie dobrze jest oczyścić organizm, a więc zdecydować się na totalny detox. Robiłam soki sama z wyciskarki, bo mam w domu philipiaka. idealne wydaje się być pozostanie na diecie sokowej przez jeden dzień (co uważam za wykonalne niezależnie od zawodu i trybu życia).

  • Hej 🙂 dziek i za Twoja opinie i myślę że wiele w niej prawdy. Ale muszę dodać moja i mam nadzieję że jest ona też ciekawym dodatkiem do tego co już napisałaś. Zawodowo zajmuje się sportem i dietetyka i zawsze uważałam że dieta sokowa to pomyłka. Ale wyobraź sobie że miesiąc temu sama spróbowałam. Sceptycznie ale z ciekawości i nazwa firmy ma tu mniejsze znaczenie. Ważniejszy jest efekt – 3 kg w 3 dni z czego tylko 1 kg wrócił. Zdrowsza cera i lepsze samopoczucie. Pierwszy dzień był trudny ale jak przrmoglam kryzys zrobiło się po prostu super. Gdyby nie moja wiedza o dietach może pociagnelabym ten eksperyment dłużej niż 3 dni ale nie chciałam osiągnąć przeciwnych do założeń efektów. Natomiast w trakcie diety wykonałam 2 razy intensywniejszy trening siłowy i 1 lekkie Cardio i było ok.
    Może więc wszystko zależy od personalnych możliwości organizmu. Pozdrawiam!

  • Rewelacja! Super podejście bez zbędnego idealizowania diety.

  • Cześć moja imienniczko,

    Muszę powiedzieć, że z uwagą przeglądam Twoje wpisy i jestem pod wrażeniem Twojego rzetelnego podejścia. W przeciwieństwie do wielu innych autorów – nie mydlisz oczu. Dzięki Tobie zrozumiałam, że odchudzanie to nie jest „radykalny sposób odżywiania”, a po prostu „zdrowa dieta i zdrowy tryb życia”.

    Wracając jednak do tego wątku. Wyczytałam, że niektóre soki warto pić przy odchudzaniu. Chcę je potraktować jako dodatek do redukcji, a nie detoks.

    W związku z tym, że wiąże się to z zakupem sokowirówki, wolę najpierw dopytać u sprawdzonego i merytorycznego źródła :-). Będę wdzięczna za Twoją odpowiedź.

  • Zdecydowałam się na 5-cio dniową dietę solową, żeby trochę odzwyczaic się od obzarstwo, które dopadło mnie od okresu świątecznego. Nie mogłam poradzić sobie ze skrajnym zamiłowaniem do cukru i liczyłam, że soki mi w tym pomogą. Pierwszego dnia czułam się nienajlepiej. Bardzo bolała mnie głowa, ale następne dni były super. Nie byłam wcale głodna, co więcej, 6 soków to było dla mnie za dużo. Dawałam radę wypisać z kolejnymi dniami 5, potem 4. Były dla mnie trochę za slodkie i bałam się, że nie odzwyczaję się od cukru. Ale tak nie było. Osiągnęła efekt, nie chciało mi się słodkiego, od detoxu mam ochotę tylko na zdrowe jedzenie, jem zdecydowanie mniej. Mój trener uważa, że zdecydowanie za mało. Nie zauważyłam spadku siły. Jest fajnie. Na pewno powtórzę dietę, tylko tym razem wybiorę soki z większą dawką warzyw.

  • Witam,
    Po pierwsze post sokowy nie jest na odchudzanie i nie jest skrajnością. Po drugie do postu sokowego trzeba się przygotować, być też do niego pozytywnie nastawionym. Jeśli ulegniemy modzie na detox i wskoczymy w post prosto z Mc Donalda możemy zrobić sobie krzywdę. Minimum miesiąc jest potrzebny do odstawienia mięsa, nabiału i pieczywa. W czasie postu sokowego zwłaszcza owocowego organizm daje nam znać nad czym musimy popracować by dojść do homeostazy w swoim organizmie.
    W czasie postu ważne są: lewatywa, filtracja nerek i zażywanie błonnika, chlorelli lub spiruliny, żeby wiązać i wydalać toksyny znajdujące się w jelitach.
    Na swoim przykładzie powiem, że 10 dniowy post na sokach(owocowy) jest jak najbardziej możliwy i nie jest to wyczyn. Funkcjonuje się na wysokich obrotach, ćwicząc i pracując. Nie jest się też głodnym, Jednakże nie wyznaczamy sobie limitów-pijemy ok. 2-3 litrów.
    Pozdrawiam:)

  • Co za kompletny brak wiedzy w temacie. Wręcz przerażające, że takie rzeczy pisze dietetyk.

  • Wlasnie ukończyłam 5 dniowa dietę sokowa. 4 soki dziennie (8,10,14,20)+mała sałatka około 18. Chodziłam normalnie do pracy, a także udało mi się pójść trzy razy na Bikram jogę. Nie odczulam żadnych bólów głowy, ani spadku samopoczucia. 2 dzień był najtrudniejszy, 3go kipiałam dobrym humorem i energia. Każdy organizm jest inny, ale u mnie ewidentnie dieta sokowa była strzałem w dziesiątkę.

  • Własnie jestem po diecie sokowej 5 dniowej .
    Wytrzymałam 4 dni . Byłam tak głodna ,ze nie az mi sie płakac chciałao.
    Chciałam zgubic 2-3 kg i poczuc sie lepiej lżej itd.
    Teraz zauważyłam że brzuch jest jakis większy , czuje sie gorzej i cięzej .
    Zupełnie nie wiem dlaczego ? Nie polecam tej diety.

  • Ja stosuje oczyszczenie organizmu za pomocą dedoxsu sokowego co 6 miesięcy . Trwa on 5 dni od poniedziałku do piątku . Nie rozumiem czemu panie do dają do słowa dedoxs słowo dieta jak to nie jest dieta . Wchodzi tu o oczyszczenie organizmu z toksyn nadmiaru wody .
    Autorka napisała tu że wzięła sobie wolne BŁĄD .

    ,,senna (na czas detoksu zaplanowałam wolne od pracy – całe szczęście ”

    Dla osoby która nie prowadziła zdrowego trybu życia paliła , alkochol ciężkie jedzenie przejscie na soki i wodę bez wypełnienia czasu wolnego to prawdziwa katorga . Będąc w pracy po pracy na siłownie spotkanie czy sprawy domowe nie myśli się o jedzeniu bo na to nie ma czasu . Często zdarzało mi się zapomnieć o wypiciu soku a piłam je regurlarnie na tyle ile mogłam bo wiadomo pęd życia co dziennego i praca w korpo rządzi się swoimi prawami . W ostępach czasowych po dwóch dniach organizm sam mi mówił że czas na sok .Osoby prowadzące zdrowy tryb życia w kwesto choć by samego jedzenia nie odczują skutków ubocznych w dużej mierze a nawet i miną jak mnie już na drugim detoxie. Wiec drogie panie to nie dieta a oczyszczanie z toksyn i choć paskudnie to zabrzmi ale taka prawda i złogów odcinku jelitowym dzięki czemu mamy po niej lepszy brzuch .

  • Od kiedy znaleziono u mnie guza w odbtnicy w dodatku krawiacego dostaam info ze natychmast musze zmienic diete na delikatna, poprawiajaca mtabolizm. Wskoczylam wiec na 4 dni diety sokowej. BYly to smoothie oraz soki rozwodnione z woda, wszystko po to zeby nie obciazac jelit i zeby oczyscic sie ze zlogów. Przezylam szok, 4go dnia przestalam krwawic, perystaltyka – poprawa o 50%. Twierdze więc, że masz złe podejście do soków, nie uważam że jest to sposób na schudnięcie, ale poprawe układu pokarmowego już tak. Pozdrawiam

  • Ja uwielbiam tego typu diety – jakis czas temu bardzo sobie zaszkodzilam jedzac smieciowe jedzenie – jednak z ciekawosic wyprobowalam taki pieciodniowy zestaw diety od nuja.pl – udalo mi sie spokojnie wytrzymac te piec dni – a efekty sa nieziemskie. Zgubilam juz 3 kilogramy! a jak zaczne cwiczyc to dopiero beda super efekty 😀 Moze uda mi sie tyle schudnac co Pani Szostak – ona wlasnie korzystala z takiej diety sokowej i wyglada nieziemsko 🙂

  • Powiem tak sam zastosowałem dietę sokową schudłem ze 2-3 kg ale mi chodziło bardziej o detoks i poprawienie metabolizmu. Sam pod czas diety nie dałem rady nic nie zjadać bo jest zbyt surowa ale podczas niej stwierdziłem że te soki miały by lepszy efekty podczas trwania zwykłej diety odchudzającej i przypuszczam że przyniosły by lepszy efekt.

  • Ja uważam, że dieta sokowa to dobry detoks. Sama go stosuje co jakiś czas. Zawsze są to trzy dni na sokach, ostatnio piłam te z nuja.pl i bardzo mi smakowały. Później czuję się rewelacjnie, metabolizm podkreca!

  • Skoro zwykły post może mieć pozytywny wpływ na organizm człowieka tzw. okresowa głodówka to dlaczego post sokowy nie?
    Polecam lekture: https://www.onxl.pl/dieta-sokowa-przepisy-efekty-wszystko-co-musisz-wiedziec/

  • 3 dni na sokach i wystawianie opinii jak to okropnie było? W jakim celu było to zrobione.

  • Dieta sokowa nie jest na dłużej ale na kilka dni nie zaszkodzi O ile oczywiśćie nie mamy jakichś problemów zdrowotnych (jesli mamy taką możliwosc, dobrze jest w tym celu skontaktowac się z dietetykiem). Odpadają tutaj również jakiekolwiek soki ze sklepu z uwagi na ich małą wartość odżywczą. Soki takie sa dosładzane oraz w wyniku długiego przechowywania tracą jakiekolwiek wartosci odżywcze. Jesli chcecie przejsć na zdrową dietę sokowa polecane jest kupienie wyciskarki do soków, która pozwoli na robienie domowych zdrowych soków. Ze swojej strony polecam wyciskarki Sany albo Omegi od Eujuicers.

  • Zgoda, niewiele się straci tkanki tłuszczowej podczas 3 dniowego detoksu. Ale jest on bardzo dobrym początkiem do wprowadzenia diety redukcyjnej. Żołądek się zmniejsza i łatwiej później przejść na mniejszą kaloryczność. Byłam na takim detoksie sokowym gotowymi sokami Nuja. Wytrwałam, chociaż nie było lekko. Ale potem łatwo było mi jeść mniej niż kiedyś.

  • ja zdecydowałam się na taki detoks nie ze względu na chęć szybkiej utraty wagi ale dlatego, ze czułam się taka ociężała, miałam mocno nadęty brzuch itd. Też wykupiłam ten 3 dniowy detoks sokami Nuja. Nie powiem, ze było łatwo obyć się bez ulubionych posiłków ale to w końcu tylko 3 dni, dałam radę. Pomogło 🙂 staram się powtarzać raz na pół roku.

  • ja też się skusiłam na ten zestaw 3 dniowy z firmy Nuja i wygląda na to, ze za jakiś czas zamówię go podobno. Nawet mój 10 letni syn podpijał mi czasem te soki, tak mu smakowały 🙂

  • Byłam osobiście na sokach 5 dni po trzecim dniu nie byłam wstanie wypić tych wszystkich soków przeznaczonych na dany dzień, czwartego i piątego dnia zostały mi po dwa soki z racji ,że byłam poprostu najedzona, pełna energii.
    Kilka lat temu ,też przeszłam post dr. Ewy Dąbrowskiej, choć nigdy do tego by nikt mnie nie przekonał wcześniej , ale z racji ,że medycyna nic nie mogła poradzić na moje problemy zdrowotne , a ból był coraz silniejszy , zaryzykowałam i choć post szedł mi mega ciężko boleści się nasiliły to po 42 dniach , mogłam cieszyć się życiem beż bólu.
    Tak diety ,posty niskokaloryczne , są szkodliwe , ale wtedy gdy są stosowane zbyt długo lub przy przeciwskazaniach , w innych przypadkach są to posty leczicze , bo to nie dieta a post , a jak wiadomo ludzie od wieków leczyli się postami .

  • Witam,
    Zajrzałem z ciekawości żeby się dowiedzieć czegoś o diecie sokowej. To co przeczytałem wprawiło mnie w osłupienie…
    Autorka jest z góry nastawiona negatywnie. Wykonuje detoks trwający 3 dni (nie dając szansy organizmowi na adaptację do nowych bodźców) i podsumowuje stosowanie detoksu potwierdzając swoje opinie sprzed podjęcia próby… Jak po 3 dniach stosowania diety sokowej chciała Pani schudnąć tracąc tkankę tłuszczową? Tracąc 2kg z samej tkanki tłuszczowej w 3 dni to można tylko dzięki liposukcji 😉 Nie uwierzę, że dietetyczka nie wie ile czasu trwa „spalanie” tkanki tłuszczowej. Na to nie ma złotego środka a efekty niezależnie od diety przychodzą tylko w procesie długofalowym. Tak samo nie chce mi się wierzyć, że dietetyk nie wie o tym, że radykalna zmiana diety wpływa na pogorszenie samopoczucia w krótkim okresie czasu… Nawet odstawiając sam cukier można przez jakiś czas mieć objawy pogorszenia samopoczucia a co dopiero zmieniając radykalnie nawyki żywieniowe.
    Nie jestem specjalistą w kwestii diety ale proszę następnym razem o więcej obiektywizmu pisząc publikację, do której docierają ludzie nie znający się w temacie a chcący np. zweryfikować zalecenia lekarza lub po prostu chcący spróbować detoksykacji na własną rękę.
    Idę kupić sobie soczek na drugie śniadanie 😉