Blog

powrót
Wróć
09.07.2015

Tlenek wodoru – czai się wszędzie! Jak stworzyć wody smakowe

Dietetyka
--

Sama chemia, to już nie jedzenie, patrzysz w etykietę, a tam tylko E!

Metionina, kwas askorbinowy, tlenek wodoru.
Aminokwas, witamina, woda.

Druga wersja przestaje brzmieć groźnie? To dobrze, bo mówimy o tych samych substancjach, rezygnując z naukowego nazewnictwa.

Pozwoliłam sobie na tabloidowy ton we wstępie, by skupić Waszą uwagę na bardzo istotnym temacie. Pogadamy dziś o czymś, co nie ma smaku, a może nie smakować. O czymś, co powinno towarzyszyć nam kilka razy dziennie, każdego dnia, a większość z nas o tym nie pamięta. O czymś, co bardzo mało kosztuje, a co jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i powodzenia w diecie redukcyjnej.

Bo tlenek wodoru to po prostu…

…Woda

20150624-IMG_0125

Jak nauczyć się regularnego picia wody?

Moja praktyka pokazuje, że regularne picie odpowiednich ilości wody to nie lada wyzwanie – większość osób sięga po wodę dopiero wtedy, gdy odczuwa pragnienie. Pozornie wszystko jest w porządku – chce mi się pić, więc piję. Odczuwanie pragnienia to jednak sygnał od organizmu, że nastąpiło odwodnienie na poziomie 1-2%. A odwodnienie wywołuje stres, podwyższa ciepłotę ciała, zwiększa spalanie glikogenu w mięśniach, obniża koncentrację i wprowadza w fatalne samopoczucie.

Ma to szczególne znaczenie przy temperaturach, które panują teraz za oknem. 35 stopni + trening to stan wysokiego ryzyka odwodnienia, bo pocimy się ze wzmożoną intensywnością. Wraz z litrem potu pozbywamy się elektrolitów: 800 mg sodu, 200 mg potasu, 20 mg wapnia, 10 mg magnezu.

woda

Dotychczas polecałam znajomym i pacjentom opcję chałupniczą – przy użyciu markera należało nanieść odpowiednie linie na butelkę – każdy kolejny etap oznaczał deadline do wypicia określonej porcji wody. Najlepiej pić małe porcje, a z większą czestotliwością.

Teraz chcę Wam zaproponować wersję pro! 😉

Appki ułatwiające regularne picie wody np. Muszynianka – pij wodę. Dostępna za darmo w Google play oraz App Store.

Na czym polega jej fenomen? Pamięta o piciu wody za nas. Przyjazny interfejs i zabawne informacje wyświetlane w nagrodę za wypicie kolejnych porcji wody motywują do tego, by używać aplikacji, a co za tym idzie – zwiększać ilość spożywanych płynów. Jak działa? Pobieramy (jak już pisałam, całkowicie bezpłatnie) aplikację, ustawiamy m.in. wiek, płeć, wagę, aktywność fizyczną, godziny wstawania i zasypiania, ilość wypijanej kawy, czy aktywność fizyczną użytkownika. Dodatkowo przelicza dawkę magnezu, która jest odpowiednia do utrzymania właściwego poziomu tego cennego pierwiastka. Aplikacja jest intuicyjna i bardzo łatwa w obsłudze. Daje możliwość logowania się przez osobiste konto na FB. Sprawnie i wiarygodnie (wiem, bo sprawdziłam ;)) przelicza, ile płynów powinniśmy spożyć w ciągu dnia. Ustawiamy powiadomienia i gdy zbliża się godzina picia wody – aplikacje nawołuje do działania. Jest też opcja wyciszania powiadomień o określonych porach.

Działa sprawnie i szybko – jest jedną z tych aplikacji, których używanie faktycznie ma sens, nie potrzeba dorabiać do niej sztucznej ideologii. Pobierzcie i przetestujcie na własnej skórze – z moich obserwacji wynika, że tydzień funkcjonowania z powiadomieniami wystarczy, by pamiętać o piciu wody bez konieczności regularnych przypomnień.

Domowe wody smakowe – jak zrobić?

20150624-IMG_0137
20150624-IMG_0132

Sprawa komplikuje się wtedy, gdy ktoś po prostu nie lubi wody. Zastąpienie jej napojami czy sokami nie jest najlepszym pomysłem – litr soku w kartonie ma około 400 kilkokalorii, a źródłem większości z nich są cukry proste. Można te kalorie zagospodarować w lepszy sposób ;).

Alternatywą dla gotowych soków, napojów czy (to zło największe, bo przykryte płaszczykiem zdrowego stylu życia) wód smakowych są domowe wody smakowe. Najbardziej intensywny smak domowej wody smakowej uzyskamy delikatnie rozgniatając owoce/zioła przed umieszczenim ich w naczyniu i używając wody lekko gazowanej, bądź gazowanej. Dla cierpliwych świetnie sprawdza się najbardziej banalna opcja odstawienia mieszanki wody, owoców i ziół na noc do lodówki.

Na szczęście domowe wody smakowe nie wymagają poświęcenia dużej ilości czasu, ani uwagi – mam nadzieję, że ten fakt zachęci Was do wypróbowania ich i zastąpienia gotowych soków, napojów czy wód smakowych właśnie nimi.

20150624-IMG_0137
20150624-IMG_0155

Jakich połączeń smakowych warto spróbować?

  1. arbuz, bazylia
  2. cytryna, limonka, mięta (no prawie Mohito! ;))
  3. cytryna, truskawki, mięta, szałwia, opcjonalnie łyżka miodu/stewia
  4. brzoskwinia, cytryna, gałązka mięty
  5. pomarańcza, grejfrut (w stosunku 2:1)
  6. imbir (obrany, pokrojony na cienkie plasterki), łyżka miodu
  7. ogórek, pomarańcza, kostki lodu (lepiej smakuje)
  8. zielone jabłko
  9. malina, cytryna
  10. ogórek, kostki lodu (lepiej smakuje)
  11. truskawki, limonka, mięta
  12. anans, mięta
  13. gruszka, limonka, mięta
  14. arbuz, borówki amerykańskie, cytryna, mięta (opcjonanie łyżka miodu/stewia)
  15. jeżyny, szałwia
  16. cytryna, rozmaryn
  17. … W zasadzie każde połączenie warto wypróbować, bo na słowo nikomu bym nie uwierzyła, że połączenie arbuza i bazylii może być tak pyszne. Jeśli macie swoje ulubione połączenia koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach, chętnie przetestuję.
20150624-IMG_0156
20150624-IMG_0172

Jeśli macie ochotę na zdobycie tytułu Bohatera w Swoim Domu, przygotujcie kostki lodu z zamrożonymi owocami i ziołami. Efektowne urozmaicenie dla podania wody na wszelkich spotkaniach.

W której grupie osób jesteście – tych, którzy potrzebują przypomnień i urozmaiceń dla zwykłej wody czy może nie macie z regularnym spożywaniem płynów najmniejszego problemu? 

Autor wpisu

Monika Ciesielska

Dietetyczka, psychodietetyczka, promotorka "Pozytywnego odchudzania", autorka bestsellerów: książki "Bez liczenia i ważenia" oraz Diet z marketów.

Komentarze

Komentuj jako gość:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

lub
  • U mnie króluje woda z cytryną bazylią, melisą czasem z imbirem 🙂

    • Z imbirem uwielbiam jesienią i zimą – na ciepło z cytryną, pomarańczą i domowym sokiem malinowym <3

  • Ja mam ogromne problemy z piciem i to ogólnie płynów. Czasami wystarczają mi 2 szklanki herbaty na dzień dobry i dobranoc. Staram się z tym walczyć i raz się uda, raz nie. Mam nadzieję, ze w najbliższym czasie uda mi się nad tym popracować.

    • Jeśli masz smartfona to pobierz na próbę aplikację – naprawdę sporo ułatwia :). A fajne jest to, że jak już tydzień się „przemęczysz” i powmuszasz trochę płynów to później zaczynasz odczuwać braki, jesli nie wypijesz tyle, co dotychczas 🙂

  • „Dotychczas polecałam znajomym i pacjentom” – to Ty jesteś lekarzem?

    • Pacjent to dla mnie bardziej trafione określenie w przypadku osoby korzystającej z usług dietetyka niż klient :).

  • Wydaje mi się, że piję wystarczająco dużo płynów- łącznie z domowym kompotem przy takich upałach wychodzi nawet około 2,5l na dobę ale raczej nie piję jej regularnie w ciągu dnia więc chętnie spróbuję popracować z aplikacją. 🙂

    • A to też ważne, żeby dostarczać mniejszymi porcjami, a częściej (nie zgadzam się z teorią głoszącą, że częste picie wody rozregulowuje metabolizm ;))

  • Świetna bluzka! <3 Zdradzisz może gdzie ją dorwałaś?

    • Kupiłam ją w Medicine, ale ponad rok temu 🙁

  • Oj tak 😉 muszynianka jest the Best 😉 pije ją ze względu na magnez i wapń;) śmieszne może ale czytam skład wody nim kupie;) efektem tego będąc w biedronce wybiorę Polaris zamiast żywiec zdrój bo ma więcej wapnia właśnie 😉 będąc w ciąży zauważyłem że dużo osób pije wody ze znaczkiem instytutu matki i dziecka. Nikt na nich nie napisał ze maja rekomendacja jako dobre do picia i przygotowanie posiłków dla niemowlaka bo są mało zminerallizowane.i tak wiele osób nabiera się na zdjęcie uśmiechniętejak mamy.aplikacja mi się przyda bo wciąż wydaje mi się ze pije za mało ;/

    • 100% racji z tymi wodami, niestety jako konsumenci dajemy się łatwo manipulować i ufamy takim znaczkom zamiast zajrzeć w etykietę i dokonać świadomego wyboru.

  • No ja zdecydowanie potrzebuję przypomnienia 🙂 Apka super, już dziś jadę z powiadomieniami.

  • Można i kwiaty jadalne pomrozic w kostkach lodu, polecam, efekt cudo, miny gości, bezcenne

  • Można i kwiaty jadalne pomrozic w kostkach lodu, polecam, efekt cudo, miny gości bezcenne

    • Znając mnie i moje zamiłowanie do kwiatów, wybrałabym z całej łąki jedyny trujący, jaki by na niej był :D. Skąd się bierze takie kwiatki? Naprawdę pięknie to wygląda.

      • Ja kupuję na targu, są to kwiaty jadalne, we Wrocławiu również są na targu, a w Łodzi to nie wiem 🙁

  • Generalnie nie mam problemu z piciem i chętnie po nią sięgam. Schody zaczynają się, gdy wracam do rodzinnego domu, gdzie nie mam butelkowanej wody, która daje mi konkretną informację, ile wypiłam. Muszę zacząć sobie szykować każdego ranka butelkę wody, bo jeszcze się odzwyczaję od picia dwóch litrów dziennie 🙂

  • Ja przyznaję, że nie piję dość (o jakieś pół litra dziennie za mało), choć butelka zawsze stoi gdzieś w zasięgu ręki / wzroku. Wynika to bardziej z tego, że nie mogę w siebie wmusić kolejnej szklanki niż, że zapominam. Aczkolwiek ciągle nad sobą w tej kwestii pracuję 🙂 Co do tego typu aplikacji mam mieszane uczucia, gdyż moim zdaniem „upośledzają myślenie”. Choć dla kogoś kto w ogóle nie pije (też kiedyś wystarczyła mi 1 herbata rano i 1 wieczorem) może to być ułatwienie nabrania nawyku picia 🙂

    • Powiem Ci, że działa!!! Nawet przyjemne, to powiadomienie i jest czas na wypicie tej szklanki wody 😉

      • Ale się cieszę, że Ci się spodobało :).

  • ja na szczęście nie mam z tym problemu. Taka 1,5l butelka idzie mi do ok14 często, a później też trzeba coś pić 😛

  • Nie mam problemu z piciem – zimą zawsze mam ze sobą termokubek (raczej z zaparzonym ziółkiem, niż z herbatą), a latem butelkę WaterBobble. Zaczynam dzień od wody z cytryną i ogółem piję dużo. Chociaż coś robie dobrze 😉

    • Na pewno jest tego więcej, nie bądź wobec siebie aż taka surowa 🙂

  • Ja mam wieczny problem z pamiętaniem o piciu odpowiedniej ilości wody, też testowałam apkę i została na moim telefonie. O telefonie nie zapominam jakoś więc aplikacja skutecznie mi teraz przypomina o wodzie 🙂

    • Życzę wielu odznak :D!

  • Czytam Twój wpis a obok stoi szklanka wody z plasterkami cytryny 🙂 Moje ulubione połączenie to cytryna i grejfrut, tnę na małe kawałeczki i upycham do butelki, aromatu o wiele więcej niż w kupnej wodzie smakowej.

    BTW, mam nadzieję, że nie jest za późno na dołączenie do WAM. Z powodów niezależnych ode mnie nie mogłam rozpocząć według planu, ale już jestem i ostro nadrabiam! Wczoraj nawet zamiast wieczornego wylegiwania się przy ulubionych serialach, odpaliłam Tiffany i rozruszałam moje foczki-boczki 😀

  • Ostatnio u mnie z woda jest spoko 😉

  • Zawsze obok mnie i w torebce gdy wychodzę- woda 😀 Nie mam problemów z jej piciem, bardzo ją lubię, wolę ją niż soki czy colę! :O. Ale aplikację ściągnę żeby zobaczyć co to w ogóle jest. Skusiłaś mnie tymi odznaczeniami 😀

  • Kiedyś miałam spory problem z regularnym piciem wody, a teraz jestem królową nawodnienia;)

  • Muszynianka to najlepsza woda ever! Bardzo mi jej w Londynie brakuje… Mogłaby być sama w sobie rozwiązaniem dla tych, którzy nie lubią zwykłej wody!

  • Hej , mam pytanie .Jesli chodzi o wodę to nie potrafię się jakoś napić woda niegazowana jeśli wiesz o co mi chodzi, czy moge wybrac w zamian taka lekko gazowaną?

    • Jak najbardziej 🙂

  • Ja swego czasu miałam trudność z regularnym piciem wody, ale w tym przypadku pomogło tzw. zarządzanie dystansem, czyli po prostu trzymanie wody zawsze blisko siebie 😉 Mam więc wodę przy łóżku, wodę na biurku, wodę w lodówce, etc. 😉 Zmieniaczom rzeczywiście też zwykle pomaga ta strategia + ewentualnie wspomniane przez Ciebie umieszczanie rozpiski godzinowej na butelce. A jeśli chodzi o wody smakowe to są absolutnie genialne. Moja ulubiona to arbuzowa :)))))

  • świetna bluzka! <3 Zdradzisz może gdzie ją dorwałaś?