Coo? Koktajl z pokrzywy? Przecież ziołolecznictwo nie jest sexy. Przecież to już tylko krok od bioenergoterapii! Zamiast zapobiegać, wolimy leczyć (kolejnymi garściami tabletek). Polskie produkty spychamy na boczny tor, by zachwycać się ich zagramanicznymi konkurentami. Zatracamy się w kolejnych nowinkach z zachodu, a jeszcze częściej nie myślimy o zdrowiu DZIŚ, TU I TERAZ wcale. Bo jesteśmy młodzi. Bo chorują INNI, ale my nie. Bo to wszystko jakieś takie nudne i błahe. Po to był cały ten postęp medycyny, żeby teraz żreć chwasty?
Dlaczego więc hasam po ogrodzie, próbując wcielić się w eteryczną postać dziewczyny szamana? Bo pokrzywy, to polskie superfood o czym zamierzam Wam opowiedzieć w dzisiejszym wpisie.
Pokrzywy zawierają [1]:
Te składniki sprawiają, że pokrzywy [2,3, 4,5]:




Fuj wskazówka: zanim użyjesz liści z danego krzaczka, obejrzyj je od spodu i sprawdź czy nie ma na nich owadzich jaj.


Widzicie je po lewej stronie. Młode liście pokrzywy są jędrne i odstają od łodygi, nie są przy nich widoczne „białe koraliki”, które można zauważyć po prawej stronie.


O te kuleczki chodzi – tak wyglądają stare pokrzywy.


Najłatwiej byłoby przygotować sok z pokrzywy przy użyciu sokowirówki, ale jest to możliwe również bez niej.
Dobrym sposobem na przechowywanie soku z pokrzywy jest mrożenie go w postaci kostek. Wówczas wystarczy dorzucać kosteczkę do standardowego koktajlu, by wzbogacić go o mnóstwo składników odżywczych.




Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Was do wypróbowania polskiego super foods – pokrzywy. Najwyższy czas powrócić do naszych rodzimych kopalni składników odżywczych. Wyjdźmy do ogrodu czy lasu i zobaczmy, co ma nam do zaoferowania nasza polska ziemia.













Od pół roku wierzę, że dosłownie ZARAZ się wprowadzam, więc zaczęłam oglądać filmiki o organizacji i kuchni. Może i te spiżarnie nie wyglądają jakby ich właścicielki gotowały na co dzień,…











Porcja dla niej i dla niego to jeden z częstszych problemów w kuchni par. I od razu ważna przypominajka: wcale nie trzeba jeść mniej tylko dlatego, że jest się kobietą….











„Słodziki szkodzą” – to argument obowiązkowy w każdej dyskusji o słodzeniu. Zwykle poparty magicznym zaklęciem: „na PubMedzie są badania!”. I faktycznie są – zarówno wartościowe metaanalizy na dziesiątkach tysięcy osób,…











Czasem słyszę: „Ja to prawie nic nie jem, nie wiem skąd ta masa ciała”. No to spoiler: zwykle nie od wielkich grzeszków typu wiadro lodów na raz. Najczęściej te dodatkowe…