Blog

ikonka powrotu
Wróć
18.08.2015

Dietetyczne spaghetti do słoików, czyli lifestyle leniucha

spaghetti do słoików

Informacje podstawowe

O ile produkty krzyczące ze sklepowych półek, że są dietetyczne, przyprawiają mnie o mdłości (bo przez działanie takich komunikatów konsumenci dzielą produkty na odchudzające i tuczące, a przecież tuczące, bądź odchudzające są ilości, a nie produkty), tak dietetyczne spaghetti do słoików jest już OK.

Dietetyczne spaghetti do słoików

Polskie spaghetti robi się mniej więcej tak: po pracy wchodzi się do najbliższego sklepu. Należy kupić mięcho, makaron i sos. Wchodząc do domu wstawić wodę na makaron, mięso wrzucić na patelnie, a następnie dodać sosu. Całością polać makaron. Zapchać się tysiącem kilokalorii. Obejrzeć serial.

A gdyby tak można było skrócić cały proceder o czas smażenia mięsa i pick stop w sklepie? Przy niektórych makaronach skrócimy czas operacyjny do 5 minut. No dobra, kolejne 5 na zagotowanie wody.

Zrobimy dietetyczne spaghetti do słoików, które (w zależności od garnka, jakim dysponujecie) będzie można wykorzystywać przez kilka kolejnych tygodni.

Na czym polega jego dietetyczność?

  • zmniejszenie kaloryczności – zjadacie taką samą objętość produktu, tak samo sycącą, a mniej kaloryczną (co jest pożądanym efektem przy diecie redukcyjnej)
  • ograniczenie spożycia soli – sól nie ułatwia ochudzania, powoduje wzmożone zatrzymywanie wody w organizmie. Panie noszące jeansowe rurki mogą zrobić prosty test: ściągnąć spodnie. Ściągnąć spodnie i zerknąć na to, jak wygląda skóra na udach i łydkach. Jeśli odciskają się na niej szwy i długo powraca do gładkości – to może być jeden z objawów nadmiernego gromadzenia wody w organizmie (w zaawansowanych przypadkach można to zaobserwować nawet naciskając palcem na udo – skóra będzie dość długo powracać do pierwotnego stanu).
  • rezygnujemy z konserwantów – postawmy tu znak równości między konserwantami, a przetworzonym jedzeniem. Nie chcesz cellulitu? Wywal z diety śmieci (do których bez wątpienia należy sos z torebki czy sos spaghetti ze słoika, który znajdziesz na sklepowej półce).

Zaletą poboczną jest oszczędność – przygotowując spaghetti do słoików samodzielnie, wydajemy mniej niż połowę kwoty, którą trzeba przeznaczyć na sklepowe sosy.

Jak przygotować proste spaghetti do słoików?

dietetyczne spaghetti do słoików

Moment na przygotowanie zdrowych zapasów mamy idealny, bo w sierpniu pomidory malinowe czy śliwkowe są dostępne za bezcen (wymieniam te typy, bo są słodkie i smaczne). Jeśli jesteście leniuchami, pomysł na pewno się sprawdzi. A im większymi leniuchami jesteście, w tym większy garnek powinniście się zaopatrzyć. Podaję przepis na 10 słoików 500 ml.

Lista produktów na dietetyczne spaghetti do słoików:

  • 8 kg słodkich, dojrzałych pomidorów
  • koncentrat pomidorowy 200 g (np. Pudliszki – wyprodukowany wyłącznie z pomidorów)
  • 4 średnie czerwone cebule
  • 4 średnie białe cebule
  • główka czosnku (choć ja dorzucam… trzy razy więcej ze względu na czosnkove love <3)
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżka pieprzu
  • 1/2 łyżeczki chilli (lub kilka zgniecionych suszonych papryczek)
  • wszystkie liście z typowej „sklepowej” doniczki lub 2-3 łyżki suszonej bazylii
  • jak wyżej lub jeszcze więcej 🙂 – świeże zioła są tu pożądane, bo nadają potrawie wyjątkowego aromatu, ilość można dawkować wedle własnych upodobań
  • 5 liści laurowych
  • kilka kulek ziela angielskiego
  • około 100 ml oliwy z oliwek
  • dla wersji mięsnej: 1,5 kg mielonego fileta z indyka/kurczaka, przyprawy wedle uznania

Ustaliliśmy już, że to wersja dla leniuchów, więc nie spodziewajcie się tutaj rytualnego przecierania pomidorów, mieszania przez 3 h w lewo, a przez kolejne 4 w prawo. Jasne, pewnie można uczynić ten sposób jeszcze smaczniejszym, ale proponuję maksymalnie ograniczyć czas konieczny na jego przygotowanie, a zaoszczędzone minuty poświęcić na bieganie wokół domu. Co do przypraw – nie będę oryginalna, jeśli powiem, że warto próbować dania co jakiś czas i modyfikować przepis pod własne kubki smakowe, ale tak właśnie jest. Powyższy przepis potraktujcie raczej jako sugestię, niż sztywne wytyczne.

Sposób przygotowania dietetycznego spaghetti do słoików:

  1. Cebulę i czosnek podsmażyć na oliwie (taaak może być na oliwie – do krótkotrwałego podsmażania się nadaje).
  2. W międzyczasie sparzyć pomidory i ściągnąć z nich skórkę – 3/4 zblendować lub przetrzeć a 1/4 pokroić w dość dużą kostkę)
  3. Zblendowane i pokrojone pomidory umieścić w garnku, dodać cebulę i czosnek oraz koncentrat. Gotować na wolnym ogniu, bez przykrywki, przez około godzinę
  4. Po godzinie  dodać zioła, przyprawy (dobrze jest zmielić ziele angielskie i liść laurowy przed dodaniem), oliwę z oliwek. Gotować kolejną godzinę (lub więcej, do uzyskania odpowiedniej konsystencji sosu). Jeśli okaże się, że sos jest zbyt rzadki (co zależy w dużej mierze od użytych pomidorów) można dodać więcej koncentratu. Czas gotowania decyduje głównie o stopniu gęstości sosu, więc również możecie go dowolnie zmieniać.
  5. Przelać cudo do słoików, pasteryzować (gotować słoiki w dużym garnku wypełnionym wodą na wolnym ogniu przez 25 minut

Ważne przy wersji mięsnej(!)

Mięso należy usmażyć, i dodać je dopiero do słoików. W ten sposób unikniecie ryzyka, że jeden słoik będzie ultra boloński, a inny wegetariański ;).

 Jeśli decydujecie się na przygotowanie wersji mięsnej, gotujcie słoiki co najmniej 30 minut, dwukrotnie w jednodniowych odstępach. Słoiki i nakrętki muszą być nowe, by zminimalizować ryzyko „puszczenia” zakrętki. Bezpiecznym (stwierdzone na podstawie doświadczeń babek, ciotek, taty i własnych) wówczas można przechowywać słoiki w ciemnym chłodnym miejscu około miesiąca, a w lodówce spokojnie do 2 miesięcy. Jednorazowa pasteryzacja powinna wystarczyć na około tydzień przechowywania w ciemnym, chłodnym miejscu i około 2 tygodnie w lodówce. Jeśli macie jakieś doświadczenie z wekowaniem mięsa – podzielcie się, z mojego wywiadu środowiskowego wynika, że każdy ma trochę inne sposoby.

spaghetti do słoików na zimę

Życzę smacznego! Mam nadzieję, że chętnie wykorzystacie ten pomysł, by odchudzić dotychczasowe spaghetii i zminimalizować częstotliwość kupowania gotowych produktów. Ostrzegam: jeśli raz przygotujecie domowe spaghetti do słoików, to te sklepowe przestaną być atrakcyjną opcją. Jakie są Wasze ulubione słoikowe dania? Jako szczęśliwa posiadaczka dużego garnka 😉 nie zawaham się go użyć, by przetestować Wasze propozycje. 

Komentarze

Komentuj jako gość:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

lub
  • a wersję bezmięsną ile czasu można sobie chomikować?

    • Z założenia bez wyraźnych ograniczeń czasowych, ale wszystko pod warunkiem, że słoiki dobrze „złapią”. Na pewno trzeba sprawdzić czy wieczko nakrętki zrobiło się delikatnie wklęsłe. W domowej spiżarni mam takie podobne sosy z zeszłego lata i do tej pory wszystko z nimi ok.

  • Nie przepadam za spaghetti, ale dla Ciebie mam ochotę je zjeść w zdrowy sposób:)

    • Piękne poświęcenie <3.

      Polecam spróbować wersji bezmięsnej, ja zdecydowanie bardziej wolę takie niż tradycyjny sos boloński :).

  • Super, dziękuję za przepis, moje dzieci jadłyby spaghetti codziennie, więc na pewno wypróbuję

  • Super pomysł. Ile słoików wychodzi z podanych proporcji?

    • Przepis jest na 10 słoików po 500 ml 🙂 – w takich też proponuję robić (lub w mniejszych), a jeśli dysponujesz większymi to wydłuż o połowę czas gotowania.

  • Całe wieki nie jadłam spaghetti, chyba muszę się wreszcie skusić 🙂

  • Planuję w tym roku zrobić swoje przeciery z pomidorów. Ale tylko przeciery, żeby moc potem wykorzystać je na wiele sposobów. Najgorsze w kupnych sosach pomidorowych jest to, że są słodkie :-/ Po co pchają tam tyle cukru i syropu glukozowo-fruktozowego? A no tak, żeby ludzi uzależnić 😛

  • W zeszłym roku zrobilam takie sosy do sloika ale bez miesa. Bardzo smakowaly domownikom 😉

  • Tak właśnie zrobiłam! Bez mięsa i z pomidorów z babcinego ogródka, więc dodatkowo bio :))) 8 pięknych słoików stoi w piwnicy i czeka na dni, kiedy nie będę miała czasu na gotowanie 😉

    • Rewelacja :). Ja na pewno będę uruchamiać ponownie linię produkcyjną z jakimiś innymi sosami , póki warzywa są takie tanie 🙂

  • Nie wiem czy takie smakołyki długo by u mnie w domu postały.

  • Ale pyszności! 🙂 Studencko! 🙂 <3

  • uwielbiam spaghetti <3 ostatnio robiłam wersję wegetariańską i mieso mielone zastapiłam czerwoną soczewicą i było bardzo dobre 🙂 Najczęsciej używam jednak gotowego sosu ze słoika, do tego pełnoziarnisty makaron, kartonik pomidorów, oregano, bazylia i dużo czosnku 🙂

  • zrobiłaś mi ochotę na spaghetti ;p

  • Super :3 Tylko ja będę robić słoiki tego typu we wrześniu, gdy będę miała perspektywę powrotu na studia :3 Chociaż na ostatnim roku pobawię się w „słoika” :3

  • Dla studenta idealne! Kusi mnie opcja samego sosu bez mięsa, żeby mięso kupować zawsze świeże i mieć gotowy sos własnej roboty! 🙂

    • Właśnie się robi 🙂 Dodałam jeszcze papryki 🙂

  • Mniam!

  • Muszę koniecznie wypróbować, bo jestem spaghettiżercą 😉

  • Taka sugestia: a gdyby czytelniczki wysylalyby tobie swoje przepisy a ty po weryfikacji (czy nadaje sie na redukcje, czy cos mozna zastapic zamiennikiem albo na odwrot – nie ma takiej potrzeby) umieszczalabys je na stronie w specjalnym dziale – ksiazce kucharskiej? To samo moznaby zrobic z lista polecanych, ogolnodostepnych produktow. Czasem dobre rzeczy sa niepozorne. Ja np. ostatnio znalazlam ser kozi 11% tluszczu do smarowania w Tesco, gdzie takie Almette ma 20% tluszczu i prawie 2x tyle kcal w porcji.

    • Bardzo, bardzo, bardzo fajny pomysł! Rozumiem, że byłabyś pierwszą chętną? 🙂

      • Jak najbardziej 😉 Postaram sie przeslac mejla w ten weekend 😉 Pamietam, ze jedna z najwiekszych przeszkod w odchudzaniu byla nieumiejetnosc gotowania. Nawet na zbilansowanej diecie ciezko jest wytrzymac, gdy jesz ciagle to samo i bez smaku 😛 A przepisy ulatwiaja zycie 😀 Jedzenie musi byc smaczne i ja osobiscie nie wierze w te wszystkie przepisy na „rewelacyjne, dietetyczne ciasta bez maki, jajek i cukru”, jednak da sie gotowac smacznie a jednoczesnie zdrowo 😉

  • Monika, mam prośbę 🙂 Mogłabyś przygotować wpis na temat studiowania dietetyki (wybieram się od października na ten kierunek) oraz polecanych przez Ciebie książek o tej tematyce. Byłabym wdzięczna, pozdrawiam 🙂

  • Świetny przepis! Jestem wielką zwolenniczką samodzielnego robienia sosów/zup do słoików i już od jakiegoś czasu to praktykuję 🙂 W słoikach ląduje curry warzywne (albo z kurczakiem), różne wariacje sosu pomidorowego, czy zupa pomidorowo-paprykowa albo cukiniowa. Ze spokojem wytrzymują kilka tygodni w lodówce. Nie ma nic lepszego niż myśl, że masz coś smacznego i zdrowego w lodówce gdy wracasz z pracy/zajęć i nie masz ochoty na wymyślanie i gotowanie 🙂

  • Polecam dodać jeszcze startą / pokrojoną marchewkę i pietruszkę <3 uwielbiam 🙂

    • Bardzo dobry pomysł!

  • W moim przypadku dla dwóch 🙂

  • chętnie bym wypróbowała ten przepis na normalny obiad – powiedz mi tylko (dla 4 osób) w jakich proporcjach to zrobić? bo sądzę, że 8 kg pomidorów na jeden obiad to OCIUPINKĘ za dużo 😀

  • Świetny pomysł, a żeby cieszyć się dłużej zdrowym spaghetti na szybko można je zamrozić w torebkach strunowych 🙂

  • Zdecydowanie jest to dietetyczny(?) SOS DO spaghetti, spaghetti to rodzaj makaronu – czego tam uczą na tej dietetyce?!

    • Zdrowego rozsąku i faktów na temat metabolizmu – dopóki łączna kaloryczność diety w ciągu dnia jest mniejsza niż zapotrzebowanie, niemal każdy posiłek spożyty w ciągu dnia można uznać za dietetyczny (abstrahując od walorów zdrowotnych i jakościowych, które zdecydowanie spełnia sos do spaghetti). Przy większej redukcji i konieczności zmniejszenia kalorii w ciągu dnia, można zamienić makaron na wersję z cukini.

  • Ale pyszności! 🙂 Studencko! 🙂 <3

  • uwielbiam spaghetti <3 ostatnio robiłam wersję wegetariańską i mieso mielone zastapiłam czerwoną soczewicą i było bardzo dobre 🙂 Najczęsciej używam jednak gotowego sosu ze słoika, do tego pełnoziarnisty makaron, kartonik pomidorów, oregano, bazylia i dużo czosnku 🙂

  • Polecam dodać jeszcze startą / pokrojoną marchewkę i pietruszkę <3 uwielbiam 🙂

  • Ja pasteryzuje 3 razy, pierwszego dnia 1:15h drugiego dnia 1h i 3 dnia 45min, słoiki mogą stać w pokojowej temperaturze ponad 2 miesiące (sprawdzone na wyjazdach męża za granice).